"Milionerzy" - poniedziałek-czwartek, godz. 20:55 w TVN

Który program stanowi większą konkurencję dla "Faktów" TVN?

  • "Wydarzenia" Polsatu
  • "Wiadomości" TVP
  • żaden z nich
Bioline - zatrzymaj czas - naturalnie
Manufaktura kosmetyków naturalnych.
DomArtStyl - Piękno Twojego Wnętrza
Producent mebli tapicerowanych
Automatyka do bram
Kompleksowa obsługa instalatorów
Szkolenia - alarmy Satel
Praktyczne warsztaty dla instalatorów!
Zakopane – Hotel Redyk
Najwyższy poziom usług hotelarskich w Polsce – 1023 m n.p.m.
mapapit.pl
- pomoże rozliczyć podatki za 2016 rok
Mareo
Zakupy i Zabawa
Hotel Ventus Natural & Medical SPA ****
wielkanocny relaks na Mazurach
Park Hotel**** KUR & SPA W. Buczyński
Komfortowy Hotel zaprasza do Świeradowa Zdroju
Hotel Buczyński
Medical & SPA

Nowo otwarty 4-gwiazdkowy hotel w górach
Power Love
Intymne zakupy online

Co z tą polską fotografią ślubną?

Fotografia ślubna zdaje się być dzisiaj zjawiskiem popularnym, żeby nie powiedzieć masowym. Stykają się z nią wszyscy, niezależnie czy są nią bezpośrednio zainteresowani czy też nie. Wojciech Królik i Wojciech Marzec to fotografowie, którzy chcą nadać nowy ton fotografii ślubnej w Polsce. Rozmawiam dzisiaj z nimi o ich wizji oraz pomyśle stworzenia portalu promującego dobrą fotografię ślubną.

fot.: Wojciech Marzec
fot.: Wojciech Marzec

Łukasz Ropczyński: Panowie, spotkaliśmy się rok temu na targach ślubnych i muszę przyznać, że wtedy wasze zdjęcia, ale chyba przede wszystkim podejście, wywarły na mnie wrażenie. Mówiliście, że chcecie promować dobrą fotografię ślubną. Pojawiła się jednak wtedy pewna wątpliwość, bo czy nie każdy fotograf promuję dobrą [wedle siebie] fotografię? Decydujący głos i tak ma klient, który wybierze to co uzna za dobre dla siebie.

Wojciech Królik: Oczywiście. W pewnym sensie ma Pan rację. My jednak uważamy, że sytuacja jest bardziej skomplikowana i można ją w pewnym przybliżeniu przyrównać np. do budownictwa w Polsce. Podróżuję często po naszym pięknym kraju i widzę za oknem to o czym Pan mówi. W związku z tym, że obowiązuje dowolność, a rzadkością jest plan zagospodarowania na danym terenie- mamy to co mamy. Brak promowania pewnej idei, spójnego stylu (a przy okazji- dobrego) poprzez ludzi do tego powołanych, znających się na rzeczy, skutkuje określonymi efektami. Jeśli Pan Ziutek zapragnie wedle swojego poczucia piękna wybudować sobie tzw. „gargamela” to zwykle to mu się udaje. Dziś rynek fotografii jest mocno przypadkowy, podobny do w/w i wymaga nadania mu pewnego kierunku.

fot.: Wojciech Królik
fot.: Wojciech Królik

Tak, ale w przypadku budownictwa: tracimy na tym wszyscy, bo wszyscy „musimy” na to patrzeć, w szerszym rozrachunku traci na tym cały kraj, natomiast zdjęcia ślubne ogląda tylko ktoś bezpośrednio zainteresowany.

Wojciech Królik: A nie „musiał” Pan nigdy oglądać zdjęć ślubnych swoich znajomych [śmiech]? Myślę ponadto, że mamy takie zdjęcia ślubne na jakie zasłużyliśmy. Innymi słowy: klient wybiera z tego co akurat rozumie i zna, natomiast poszerzając jego wiedzę w tym temacie - będzie mógł wybrać bardziej świadomie.

Proponujecie zatem autorską fotografię ślubną? Dlaczego kogoś miałaby interesować wasza wizją jego własnego ślubu? Czy to ma sens?

Wojciech Marzec: Nie o to chodzi. Oczywiście, w pewnym sensie jest to autorska wersja ślubu, bo fotograf wybiera momenty, które uznaje za wartościowe i zamyka w ramy kadru, niemniej jeśli uczciwie przyglądniemy się obecnej fotografii ślubnej jaka dominuje w Polsce to możemy odnieść wrażenie, że wszystkie zdjęcia ślubne wykonał jeden, albo dwóch fotografów. Zatem to właśnie obecnie i tak trochę paradoksalnie klienci „skazani są” na pewną wizję, która może nie mieć wiele wspólnego z ich potrzebami.

fot.: Wojciech Marzec
fot.: Wojciech Marzec

Nie do końca rozumiem. Myślę, że klient jest ogólnie świadomy swoich potrzeb i wie co wybrać.

Wojciech Marzec: Mówiąc o „wizji” mamy na myśli schematy, kalki jakie się powszechnie stosuje. Jest ich kilka i w koło się je walcuje na wszystkie strony. Proszę wpisać w wyszukiwarkę "fotografia ślubna" i popatrzeć na te zdjęcia. Wszystkie wydadzą się takie same. Dla nas ideałem jest coś odmiennego: przedstawienie człowieka bezpośrednio, takim jaki jest w dniu ślubu bez wciskania go w ustalony z góry schemat. Każdy fotograf ślubny ma wpisane na swojej stronie piękne sentencje, że fotografia to utrwalanie chwil, ale naprawdę- tylko niewielu się to faktycznie udaje. Dlaczego np. fotografia dziecięca w pewnym sensie jest taka łatwa i prawdziwa? Dzieci nie kryją emocji, zaś dorośli w procesie dorastania uczą się tej (niechlubnej) cechy. Dobry fotograf musi być obserwatorem i umieć oddzielić sztampę, bezpiecznie ujęcie, od pewnej prawdy wynikającej z chwili. Nie bać się po prostu łamać schematy.

fot. Wojciech Królik
fot.: Wojciech Królik

To prawda, zatem co proponujecie?

Wojciech Królik: Przede wszystkim powrót do korzeni i zastanowienie się czym jest tak naprawdę fotografia ślubna? Odpowiedź jest może i banalna, ale niesie za sobą spore konsekwencje. Jest to fotografia pamiątkowa. Wielu fotografów o tym zapomniało i prześcigają się w pomysłach na nową obróbkę zdjęć, na inne wykorzystanie np. obiektywu zniekształcającego perspektywę, na jeszcze bardziej dziwny plener ślubny itd. Ci fotografowie rzadko zastanawiają się nad sensem i wymową danych zdjęć, nie starają się budować narracji obrazami, nie myślą po prostu o tym aspekcie „pamiątki”, „dokumentu” a jedynie realizują własną tymczasową wizję. Tymczasem pamiątka w kontekście ślubu, wg nas będzie wtedy spełniała swoją funkcję, jeśli za dwadzieścia, trzydzieści czy nawet pięćdziesiąt lat na fotografiach zobaczymy po prostu siebie a nie pomysł fotografa na ujęcie. To spora różnica. Do dobrych zdjęć wraca się całe życie!

fot.: Wojciech Marzec
fot.: Wojciech Marzec

To raczej oczywiste, myślę, że każda fotografia przedstawia „nas samych” i nie ma tutaj zbytniego pola do dyskusji. Mylę się?

Wojciech Marzec: Trzeba po prostu pewnej intuicji i nieco rozeznania w zdjęciach aby wyczuć różnicę. Możemy jedynie zachęcić wszystkich do zagłębienia się w temat i nie traktowania wyboru fotografa po macoszemu.  Zresztą o samym wyborze fotografa napisałem poradnik, który można przeczytać na moim blogu. Zdjęcia zostają na całe życie- o tym warto pamiętać. Poza tym jeśli ktoś ma wątpliwości w kwestii tych kalek i schematów, „pomysłów na zdjęcia” o których mówimy, odsyłamy do zdjęć ślubnych sprzed 6 - 8 lat, kiedy to photo shop zaczął odgrywać kluczową rolę w fotografii ślubnej. Dzisiaj z tych zdjęć się śmiejemy, albo się ich wstydzimy. Służy to jedynie im samym, a w ten sposób „nabierają” kolejnych mniej świadomych klientów.

fot.: Wojciech Królik
fot.: Wojciech Królik

Wojciech Królik: Zjawisko to zresztą to nic nowego i myślę, że obowiązuję wszędzie na świecie. Tam gdzie fotograf próbuje stworzyć „sztukę” ale zapomniał, że chodzi „jedynie”, albo raczej „aż” o portret człowieka- ucieka się do tego typu wybiegów. Można tutaj przywołać cytat z Wojciecha Nowickiego, który analizując pewną starą fotografie portretową stwierdził: „Od ponad półtora wieku każda epoka ma swoje rzemiosło fotograficzne, które u współczesnych często budzi zażenowanie”. Tak więc temat to nie nowy i weźmy sobie te słowa głęboko do serca i nie krzywdźmy przede wszystkim samych siebie [śmiech]!

Tak, ale dalej nie rozumiem jednego. Co niby złego jest w tych „pomysłach na zdjęcia”? Dlaczego Para Ślubna nie może zrobić sobie zdjęć na tle np. starej fabryki albo wskoczyć do jeziora jeżeli ma na to ochotę?

Wojciech Królik: Nie ma Panie Łukaszu nic w tym złego. My takie zdjęcia też robimy. Zacznijmy jednak trochę od tyłu. Trzeba rozgraniczyć zdjęcia ślubne na reportaż ślubny i plener ślubny. W pierwszym i drugim fotografowie stosują pewne kalki o czym już mówiliśmy. Zarówno tu i tu - kalki to coś złego dla fotografii, coś co ją osłabia. Tzn. krótko mówiąc: jeśli fotograf pokazuje swoje reportaże z dnia ślubu na blogu i wszystkie one są do siebie bardzo podobne - mają ten sam schemat i te same ujęcia- to nie jest to dobre dla tych zdjęć z prostej przyczyny: każdy ślub jest tak naprawdę inny więc i zdjęcia powinny być w pewnym sensie unikatowe. W reportażu to treść i forma (opakowanie) musi być w perfekcyjnej harmonii.   

fot.: Wojciech Marzec
fot.: Wojciech Marzec

Natomiast w plenerze ślubnym, fotograf albo kreuje scenę (aranżuje, wymyśla), albo podchodzi do zadania w sposób tradycyjny. Kreacja sama w sobie nie jest zła, nie jesteśmy jej przeciwnikami, jednak łatwo wpaść w schemat. Ile widzieliśmy takich samych zdjęć z pleneru i czy na pewno zależy nam na tym, aby mieć takie samo ujęcie, w tym samym miejscu, z tym samym wyrazem twarzy jak ktoś inny i w końcu podstawowe pytanie: jak to się ma do tej „ unikalnej pamiątki”... ? Powtórzę raz jeszcze: kreacja sama w sobie nie jest zła, ale ważne aby w tej kreacji odnaleźć tych konkretnych ludzi.. Zdjęciom typu „Młodzi trzymają karabiny w ręku i przyjmują miny numer piętnaście”- raczej mówimy „nie”.
Plener tradycyjny - to zdjęcia bez wyraźnego, dominującego pomysłu, natomiast jest to prawdopodobnie trudniejszy rodzaj fotografii. Tutaj przełamanie kalek powinno polegać na umiejętności portretowania osoby „wprost”, właśnie bez schematów i narzucania swojego wyobrażenia o tej parze. Fotografów z tą umiejętnością jest zaledwie kilku w Polsce, ale są za to niezmiernie cenieni. 
My natomiast prawdopodobnie poruszamy się gdzieś na granicy tych dwóch podejść, dla nas nie jest problemem miejsce, pomysł na zdjęcie czy jego brak- raczej aspirujemy do tego, aby po prostu uzyskiwać „oryginalne i dobre obrazy”. Wiec reasumując: wszystko sprowadza się do słów „jak to zrobić”? Problemem nie jest stara fabryka czy jezioro, a raczej podejście fotografa, który robi nieustannie te same zdjęcia niezależnie od tego czy stara się kreować czy robić tradycyjne portrety. 

fot.: Wojciech Królik
fot.: Wojciech Królik

Jak mówi stare hasło „o gustach się nie rozmawia”. Jak w tym kontekście zamierzacie promować „dobrą fotografię ślubną”? Czy to się nie kłóci?

Wojciech Marzec: Dobra fotografia to coś dużo więcej niż określony gust. My sami mamy dosyć specyficzny sposób na własną fotografię i nie upieramy się przy tym, aby każdemu w pełni się to podobało. To byłoby zresztą sprzeczne. Skoro jest to określony styl, akceptujemy fakt, że trafia tylko do pewnych odbiorców. Dobra fotografia i gust to dwie różne rzeczy. Weźmy przykładowo stylistykę „kiczu”. Sam w sobie może być bardzo nośny i są na świecie artyści, którzy w niej tworzą a ich prace bronią się same. To nam się nie musi w pełni podobać (lub nawet wcale) ale nie można odmówić ich dziełom, ze „są dobre”. Będziemy po prostu starali się odróżniać takie walory jak: styl, gust od ogólnie mówiąc: ponadczasowości fotografii. Każdy z nas chyba chciałby mieć taką właśnie pamiątkę ze swojego ślubu - na lata i nie musieć się jej wstydzić za lat dwadzieścia. Wybór stylistyki wedle własnego gustu raczej pozostanie zawsze w gestii ludzi.

fot.: Wojciech Marzec
fot.: Wojciech Marzec

Wracajac do pomysłu Portalu dotyczącego fotografii ślubnej. Czy takich pomysłów nie było już kilka? Poza tym w dalszym ciągu myślę, że może to być „walka z wiatrakami”.

Wojciech Marzec: Po pierwsze nie zamierzamy z nikim walczyć, nikogo przekonywać do swoich racji. Fotografia to nie matematyka i to jest jasne, że aby osiągnąć jakieś porozumienie na tym polu trzeba wykazać się pewną elastycznością w myśleniu. W fotografii nie ma wygranych i przegranych, jedynie słusznych dróg: można jedynie promować pewne sposoby myślenia i starać się je na czymś oprzeć. W Polsce jest wiele grup fotograficznych, wiele forów internetowych z tej tematyki, ale nasz pomysł opiera się na czymś zupełnie innym. Dziś każdy ciągnie w swoją stronę i wyznaje tylko swój sposób rozumowania. Będziemy starali się to przełamać i zrobić raczej krok w kierunku samych zainteresowanych- czyli Par Młodych. W tym myśleniu, podobnie jak w zdjęciach, też idziemy „pod prąd”.

fot.: Wojciech Królik
fot.: Wojciech Królik

Co jest zatem waszym celem? Czy chcecie stworzyć nowy trend na dobrą fotografię?

Wojciech Marzec: Trend to nie jest właściwe słowo. W fotografii ślubnej było już mnóstwo trendów. W zasadzie co parę miesięcy zmienia się on z często beznadziejnego na jeszcze gorszy. Ludzie wymyślają coraz to inne sposoby obróbki, dziwnych kadrów itd …. My staramy się właśnie od tych trendów odchodzić stawiając na ponadczasowość fotografii.

Będzie to zatem wizja dwóch fotografów ślubnych na temat przyszłości fotografii ślubnej w Polsce?

Wojciech Królik: I tak i nie. Nie o tyle, że tak na prawdę nie wymyślamy nic nowego, a odwołujemy się jedynie do dobrych, uznanych wzorców fotograficznych „obowiązujących” na świecie. Interesuje nas historia fotografii, praktykujemy inne rodzaje fotografii i po prostu chcemy znaleźć pewien pomost pomiędzy fotografią ślubną a ogólnie mówiąc fotografią tą przez duże „F”, bo te światy są jednak mocno różne. Np. klasyczny reportaż fotograficzny istnieje już na świecie kilkadziesiąt lat, a w polskiej fotografii ślubnej- nadal jest rzadki jak fiołki w zimie. Klasyka jednak jest ponadczasowa!

Jaką inną fotografię uprawiacie?

Wojciech Królik: Głównie tzw. „nowy dokument”. W tym roku Wojtek Marzec miał dwie wystawy swojego projektu „Smutna zima jest ok.” jeden na Krakowskim Festiwalu Fotografii, drugi na Festiwalu Fotografii w Chinach. Jest to rodzaj artystycznej fotografii dokumentalnej, którą najbardziej się interesujemy. Myślę, że wkrótce pokażemy swoje prace- choćby w sieci. 

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów!

Wojciech Królik: My również dziękujemy i pozdrawiamy wszystkich czytelników portalu tvnfakty.pl!

Wojciech Marzec: Wszystkiego dobrego.

W górę
Piotr Kraśko

Jak myślę o swoim drugim domu poza domem, to bez wątpienia jest nim...

17.08.2016
Czytaj całość
Katarzyna Werner

Słaby ze mnie celebryta [...] Jestem człowiekiem z lasu....

01.03.2014
Czytaj całość
Katarzyna Zdanowicz

Wyznaję zasadę, że rozwijać można się wtedy, kiedy pracuje się ...

20.07.2013
Czytaj całość
Igor Sokołowski

Myślałem o tym, aby wrócić do radia, ponieważ moją pierwszą dzi...

03.02.2013
Czytaj całość

Rok wyborczy

W 2015 roku odbywały się wybory prezydenckie, wybory parlamentarne oraz ogólnokrajowe referendum.czytaj więcej »

Euro 2012

W 2012 roku odbywały się mistrzostwa Europy organizowane przez Polskę i Ukrainę.czytaj więcej »

Wybory 2010

20 czerwca 2010 roku odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, a dwa tygodnie później - 4 lipca - druga. czytaj więcej »

Pogrzeb pary prezydenckiej

18 kwietnia 2010 roku w Krakowie odbyły się uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej. Lech i Maria Kaczyńscy spoczęli na Wawelu.czytaj więcej »

Katastrofa smoleńska

10 kwietnia 2010 roku o 8:41 w pobliżu lotniska w Smoleńsku rozbił się samolot prezydencki. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.czytaj więcej »

Mniej istotne relacje

Tragedia w Katowicach, pielgrzymka papieża, wybory samorządowe 2006, tragedia w kopalni Halemba, wypadek pod Grenoble, wybory w Ameryce, konklawe, referendum w Warszawie, zamachy terrorystyczne we Francji.czytaj więcej »

Wybory 2005

Jesienią 2005 roku odbyły się wybory parlamentarne oraz dwie tury wyborów prezydenckich. czytaj więcej »

Konklawe

19 kwietnia 2005 o 17:50 z komina nad Kaplicą Sykstyńską zaczął wydobywać się biały dym. Wybrano papieża.czytaj więcej »

Pogrzeb Jana Pawła II

8 kwietnia 2005 roku pożegnaliśmy papieża Jana Pawła II. Tego dnia padł rekord oglądalności "Faktów".czytaj więcej »

Śmierć papieża

2 kwietnia 2005 roku o 21:37 zmarł papież Jan Paweł II. Wydarzenie to zmieniło ramówki wszystkich stacji telewizyjnych.czytaj więcej »

Dramat w Osetii

3 września 2004 rosyjskie specsłużby rozpoczynają szturm na szkołę w Biesłanie, gdzie terroryści przetrzymują około 1000 zakładników.czytaj więcej »

Wybory do PE

13 czerwca 2004 odbyły się pierwsze w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego. TVN24 zorganizowała wieczór wyborczy.czytaj więcej »

1 maja 2004

1 maja 2004 roku Polska wstąpiła do Unii Europejskiej. "Fakty" i TVN24 przygotowały specjalne relacje.czytaj więcej »

Wieczór Wyborczy TVN

23 września 2001 roku po raz pierwszy w historii polskiej telewizji, stacja komercyjna zaproponowała swój Wieczór Wyborczy, który okazał się olbrzymim sukcesem.czytaj więcej »

Atak terrorystyczny na USA

11 września 2001 roku. Nowy Jork, Waszyngton i Pensylwania. Sceny, niczym z katastroficznego filmu albo czarnego snu.czytaj więcej »

Copyright ©  2001 - 2011 by www.tvnfakty.pl | Wszystkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności serwisu i polityka cookies
Design by: vandeurse.xin.pl
Created by: www.tomaszloska.pl

Zapisz się / Wypisz się